ROZDZIAŁ IX
I razem wsiadłam z nim do samochodu. Dziwnie się czułam w jego obecności, nie wiem dlaczego. Głupia ja hmmmm, pomyślmy..... MOŻE DLATEGO ŻE ON JEST MEEEEEGA GWIAZDĄ ? Boże nie sądziłam że mogę być aż głupia, to przecież rola Gwen i Van o_O.
Poczułam że ktoś szturcha mnie w ramie.
- Heej, jesteśmy na miejscuu :D - słodko uśmiechnął się do mnie Jay a ja odpowiedziałam mu tym samym.
Jak przystało na dżentelmena (Jay dżentelmen, gdybym tego nie widziała, nie potrafiła bym sobie wyobrazić xD ), otworzył mi drzwi. Od razu kiedy wysiadłam zobaczyłam że idziemy do restauracji, wow. Była ogromna. Kiedy kierowaliśmy się w stronę wejścia usłyszałam ciche pstryk xD. Nie przejęłam się tym zbytnio. Jay wziął mnie pod rękę i weszliśmy. Kelner zaprowadził nas do stolika. Loczek odsunął mi krzesło bym usiadła i sam zrobił to samo.Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Miałam wrażenie że znamy się od lat. Ale wszystko co dobre musi się skończyć ;c. Jay odwiózł mnie pod dom.
- Dzięki, za miły wieczór - uśmiechnęłam się
- Nie to ja dziękuję
Nasze usta zaczęły zbliżać się do siebie, prawie pocałowalibyśmy się lecz przewała nam Van. Ech ta to wszystko musi zepsuć, choć nie wiem czy to nawet nie dobrze. Ale teraz starałam się udusić ją, mentalnie. Przytuliłam się do Loczka na pożegnanie i weszłam do domu.
- Gdzie byłaś, co robiłaś i jak było ? - odrazy zasypano mnie masami pytań
- Byłam w restauracji, jadłam to chyba logiczne i było zarąbiście!
- Tsaaa jadłaś, przed domem też jadłaś no nie ? - zapytała Van
- A właśnie, ZABIJĘ CIĘ !
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA- zaczęłyśmy ganiać się po całym domu
- No ale o co wam chodzi- przypomniałyśmy sobie ze jest z nami Claudia
- Ness się całowała !
- Nie całowałam, ktoś mi przerwał ! - zabijałam ją wzrokiem
- A gdzie jest Gwen ???
- Nie wiem, zapewne jeszcze nie wróciła Ajsztajnie
- Nie jestem Ajsztajnem - udawała obrażoną Claudia i pobiegła na górę
- Ech, rok młodsza a taka głupia ;/
- SŁYSZAŁAM !
- hahahahhahah
Z PERSPEKTYWY JAYA
Ness się do mnie przytuliła i się pożegnaliśmy. Z jednej strony byłem w siódmym niebie bo prawie doszło do pocałunku, ech głupie prawie. Było tak blisko. No ale widocznie tak musiało się stać. Po 15 minutach byłem pod domem. Otworzyłem drzwi i przywitała mnie banda idiotów. Tylko młodego jeszcze nie było. Chciałem zrobić sobie coś do jedzenia, jem głodomorem. Szedłem do kuchni ale drogę zagrodził mi Max
- Nie możesz tam wejść !
- Niby dlaczego ?
- Ponieważ..... Tom ci z chęcią powie ! TOOOOOM!
- Co chcesz Maxiu ?
-Powiedz Jayowi dlaczego nie może wejść do kuchni
- Jay słuchaj, na ulicy Max spotkał księżniczkę. I zaprosił ją do domu. Bardzo polubiliśmy ją i ona nas też. Więc Maz za to że on ją znalazł mógł ja poślubić. Więc wyprawiliśmy ceremonię, ja byłem księdzem. - ciągnął Tom - i Max chciał się napić więc poszedł do kuchni i przyjechał książe na jednorożcu i powiedział że to jego żona. Okazało się że książulek ma kontakty w wojsku i przyjechał żołnierz z takim wypasionym czołgiem i chciał przejechać Maxa a on był w kuchni i on przejechał tym czołgiem po kuchni.
- I co było dalej ? - zapytałem
- No i potem wyjaśniliśmy mu że nie wiedzieliśmy że ona ma męża i się pogodziliśmy.
- A tak naprawdę ?
- Siva " przez przypadek " zwolnił lokaja bo stwierdził że ten kradnie mu skarpetki. Byliśmy głodni i chcieliśmy zrobić sobie naleśniki.
Wtedy wparowałem do kuchni i zobaczyłem że wszędzie jest mąka i ciasto, dosłownie wszędzie, nie tylko meble w niej były Siva był cały nią upaprany. Boże nie mam do nich siły. Pomyślałem i pobiegłem do swojego pokoju. Umyłem akwarium Neytiri i pobawiłem się z nią. Poszedłem do łazienki wykąpałem się i zszedłem na dół bo akurat leciał Avatar, zrobiłem popcorn i usiadłem przed telewizorem. Po jakimś czasie przyszli tamci i oglądali razem ze mną.W trakcie oglądania zdałem sobie sprawę że nie ma z nami Nathana.....
____________________________________________________________________
Przepraszam że tak długo nie pisałam, ale wiecie szkoła . Sorka że taki krótki, ale akcja się rozwija :D
świetny rozdział
OdpowiedzUsuńczekam na więcej