środa, 30 stycznia 2013

ROZDZIAŁ VIII


Obudziłam się dość późno, a właściwie zostałam obudzona. Przez zgadnijcie kogo ? Nathan. Normalnie bym skakała z radości ale nie byłam na siłach.
- Boże, weź się nie włamuj mi do domu
- Otworzyła mi Van, więc to chyba nie było włamanie - odpowiedział szczęśliwy
- Od jak dawna tu jesteś ? -zapytałam 
- Czekaj która jest godzina - spojrzał na zegarek - Półtorej godziny
- o_O Mogłeś mnie obudzić 
- Wiem, ale słodko spałaś ;3
- Booooże - odpowiedziałam i zniknęłam w łazience.
Umalowałam się i umyłam, w piżamce ( krótkie spodenki i bluzka na ramiączkach, ze snoopym )  wybrałam z szafy to :  o tak to , we no kliknij i weszłam do łazienki. Po kilku minutach byłam już gotowa.
- Wow, jesteś najszybciej szykującą się dziewczyną do wyjścia jaką znam, wyjdź za mnie 
FACEPALM
- A tak właściwie to gdzie idziemy ?
- No pisałem ci że na kręglee- odpowiedział, a ja palnęłam się w czoło
- Okej, ale ostrzegam że nie umiem grać
- Spoko nauczę cię :D
Poszliśmy na wyznaczoną kręgielnię, byliśmy tylko my no i pracownicy. Zgaduję że Nath nie chciał żeby przed każdym rzutem robiono mu zdjęcie lub proszono o autograf. Rozumiałam go. Zaczęliśmy grać w ogóle mi to nie szło, kiedyś umiałam grać!. Ech, chyba tak musi być, normalnie to zwaliłabym na ludzi którzy mnie rozpraszają lub że jestem rozproszona obecnością Nathana Sykes. Ale dziś to chyba nie możliwe, jeszcze dwa tygodnie temu nie potrafiłam sobie wyobrazić że spotkam jednego członka The Wanted a co dopiero całe. Tak samo nie wyobrażałam sobie i nadal to do mnie nie dotarło że jestem na kręgielni z Nathanem i spędzę z nim tydzień. Boże, jestem szczęściarą ;3 ; właściwie to nie tylko ja, dziewczyny też są nie złe, fajnie się złożyło że były 3 rzeczy do kupienia i akurat my je mamy, wow. Będę to opowiadała dzieciom. A wracając do realu (nie, nie chodzi o sklep ), Nath wygrywa ;c
- Może nauczę cię grać ? - zapytał
- No, jak ci się chceee
- No i tak spędzę z tobą no 6 dni 
Uśmiechnęłam się. Nathan podał mi kulę, ustawił mnie i jedną ręką złapał mnie za nadgarstek a drugą za ramię. I tak " obejmując mnie " uczył mnie gry.

Z PERSPEKTYWY MAXA

- Ej a tamci to gdzie ? - zapytałem
- No z dziewczynami :D - usłyszałem odpowiedz Sivy
- Z dziewczyn... Aaaaaaa
- Beee -,-
- Czemu też się nie zgłosiliśmy, można by chociaż kogoś poderwać czy coś
- Hmmm może dlatego że ja mam dziewczynę a ty jesteś idiotą ?
- Ej !
- No co,  ja tylko stwierdzam fakty......

Z PERSPEKTYWY NESS

Wstałam dziś około 14, wow nieźle nikogo nie ma w domu. Poszłam na dół i zrobiłam sobie śniadanie i zaczęłam oglądać telewizję, włączyłam jakiś film ale nie mogłam się skupić  ponieważ dostałam esa od Jaya o_O. Dałam mu mój numer jak się poznaliśmy. Hej, dasz się wyrwać dziś na spacer ? ;D Odpisałam mu: Nie ma sprawy, gdzie i o której ?.
Nie czekałam długo na odpowiedz : Fajnie, o 17.00 ?, przyjadę po ciebie ;)
Poszłam do swojego pokoju i wybrałam to : tak kliknij. Później umyłam się i umalowałam. Była już 16. 30. Miałam jeszcze czas więc poszłam na dół coś przekąsić, nie powiem ale cieszę się Jay mnie zaprosił. Po pierwsze nie muszę siedzieć w domu, a po drugie fajny jest xD. Za nim się obejrzałam do domu weszła Claudia, a za nią Jay. Zawołał mnie i razem z nim wsiadłam do samochodu........


____________________________________________________________________

Boże, boże, boże w ogóle ten rozdział mi nie wyszedł trzy słowa MA SA KRA !
I na dodaatek jest krótki o_O spadłam na koty ;c ZAŁAMKA ;C

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz