środa, 23 stycznia 2013

ROZDZIAŁ VI


- Heeeeeeej dzieeeewczyny - krzyknął Tom
- Heeeeeeej Toooooooooooooom - krzyknęłyśmy
Wszyscy się przywitali, tylko Jay  patrzył się cały czas w jeden punkt, tym punktem okazała się być Ness. Uuuu coś się kroi ? niee, raczej nie. Wsiadłyśmy do samochodu chłopaków.
- To gdzie jedziemy - powiedział szofer Tom xD
- Tu * podałam mu kartkę z adresem domu Taty.
- Ok :D
- Emm- zaczął Jay - ty to kto ? xD
- A tak, nie przedstawiłam się ja jestem Ness, tylko tu przyjechałam będę mieszkać w tym domu, ja nie wygrałam konkursu :D
- Achaaa - ciągnął Jay
- JEEEESTEŚMY - jak zawsze krzyknął Tom, czy on może się tak nie drzeć ?
Dom był ogrooomny, tatuś nieźle się ustawił xD. Wyciągnęłam klucze i otworzyłam drzwi do mieszkania. Tak samo jak na zewnątrz było bardzo dużo przestrzeni. Nathan zaniósł moje bagaże do przeze mnie wskazanego pokoju.
- Dzięki ;*
- Nie ma za co, w końcu jesteś skazana na mnie przez ten calutki tydzień. 
- Skazana ?, to raczej zaszczyt - odpowiedziałam
Wszyscy już zanieśli swoje bagaże do pokoi. Tom krzyknął ( znowu ) że się będziemy zbierać.
- Ej, i Ness tak zostanie sama ? - zapytał Jay
- Emm nie wiem stary - powiedział ( wow co się stało, że tym razem nie krzyknął ?) Tom
- Może pokażemy jej dom czy coś ? - ciągną Jay
- Spooko - powiedział Nath
- Emm, aleee jaa sobie poradzę - zapewniała, ale widać nie przekonująco Ness
- Trudno, jedziesz z nami :D - zawiadomił szczęśliwy Jay
- Echh
Siedzieliśmy mniej więcej tak : jako kierowca Tom obok Van, z tyłu Nathan obok mnie,koło mnie z drugiej strony Claudia, na przeciwko Claudii Jay a obok Jaya Ness. Łof udało się xD.
Ja przegadałam całą drogę z Nathanem, więc nie za bardzo wiem co się działo. Po 15 minutach byliśmy na miejscu. Pierwszy wszedł Tom za nim Van, później Ness, Claudia, Jay, Nathan przepuścił mnie w drzwiach, chyba bawi się w dżentelmena xD więc ja i Nath.
Od razu  w salonie zauważyłam zbliżającego się do nas Maxa i Sivę. Przywitali się z nami i kazali się "rozgościć".
- Chce może ktoś coś do picia? - zapytał Nathan
- Tak - wszyscy odpowiedzieli chórem 
- Echh, może ci pomóc ? - zaproponowałam
- Dzięki :D
Poszłam z Nathanem do kuchni, i wyjęliśmy szklanki. Wlałam soku do wszystkich szklanek. Ale było ich nie równo więc ja miałam 4 a Nathan miał 5, miałam niezły ubaw jak patrzyłam jak on to niósł. Podaliśmy szklanki i sami się napiliśmy. Później Tom zaproponował żebyśmy obejrzeli horror. Spoko nic nie mam do horrorów, ale powinny być straszne a nie krwawe. 
- Van, jak się będziesz bała to możesz się przytulić ^_^- powiedział na ucho Vanessie Tom, chociaż i tak przynajmniej ja to słyszałam. Nieźle Tom, idealna sytuacja do obmacywania xD
Gdzieś w środku filmu, przy jakiejś strasznej scenie przytuliłam się do Nathana i w takiej pozycji trwaliśmy do końca filmu

Z perspektywy Nathana :

Pojechaliśmy po dziewczyny na lotnisko. Od razu znalazłem je w tłumie. Podbiegliśmy do nich i wzięliśmy ich bagaże. Wsiedliśmy do samochodu i Gwen podała jakąś kartkę Tomowi. Podjechaliśmy pod wyznaczony adres i wysiedliśmy. Wziąłem walizki Gwen i zaniosłem je do jej pokoju. Podziękowała mi :D Jeszcze chwilę porozmawialiśmy i Tom powiedział że już jedziemy. Jay jeszcze zabrał Ness, chyba mu się spodobała, caaały czas się na nią gapi.
Poszliśmy do samochodu, cały czas gadałem z Gwen, mamy bardzo dużo wspólnego :D. Zanim się obejrzałem byliśmy już pod domem, szkoda tak dobrze mi się z nią rozmawiało ;c Jak na dżentelmena przystało przepuściłem ją w drzwiach, uśmiechnęła się do mnie :). Wszyscy się poznali i usiedliśmy na kanapie. Zaproponowałem że zrobię coś do picia, Gwen zaoferowała pomoc. Poszliśmy do kuchni, wzięliśmy szklanki a Gwen nalewała soku. Ja miałem 5 szklanek, więc miała niezły ubaw jak patrzyła gdy próbowałem  je donieść do salonu. Tom stwierdził że możemy obejrzeć horror, wszyscy się zgodzili, chociaż tak na prawdę każdy wiedział o co mu chodzi. W środku filmu Gwen się do mnie przytuliła, objąłem ją, nie powiem ale mi się to spodobało :D W takiej pozycji zostaliśmy do końca filmu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz