wtorek, 22 stycznia 2013

ROZDZIAŁ III


Obudziła mnie mama głośnym sto lat. Obok siebie zobaczyłam tort i 18 świeczkami, oo słodziutko ;3 . Mama zaraz zaczęła wymachiwać mi jakimś pudełkiem przed oczami.Sądząc co robiła z tym czymś co było w środku. nie było ani delikatne ani nawet plastikowe czy coś. CHWILUNIA, czyli to musi być ubranie, a jak kupiła mi skarpety ...! Dobra Gwen bądź optymistką. Rodzicielka od razu zapewniła mnie że prezent mi się spodoba, uwierzę jej na słowo. Pomyślałam życzenie i zdmuchnęłam świeczki, zjadłam kawałek tortu który był wspaniaaały. Czas na otworzenie prezentu !. Zdarłam dekoracyjny papier. otworzyłam pudełko a tam......
TA WSPANIAŁA CZARNA BEJSBOLÓWKA !!!
-Maaamo dziękidziękidziękidzięki ! AaaaaaaaaAaaaaaaa
- Oj kochanie nie ma za co, dla ciebie wszystko
- Hmm ale to tak właściwie skąd ją masz ? - zapytałam
-Pamiętasz jak narzekałaś mi na tą aneczke75 ?, pomyśl mam na imię Ania i urodziłam się w 75.... Wylicytowałam cię :D
- o_O BOŻE KOCHAM CIĘ KOCHAM CIE KOCHAM CIE KOCHAM CIE KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ KOCHAM CIE OMAJGUDNYS JAK JA CIĘ KOCHAM ! - darłam się na cały dom- Zaraz zaraz, skoro mam bejsbolówkę która należy do Natha i była Natha, a teraz jest moja, a on ją nosił i była jego znaczy że ja tak ja spędzę z nim calutki tydzień !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Boże jadę do Londynu, do taty i do Natha, z dziewczynami. Najlepsze urodziny efer !. Może bym tak do niego zadzwoniła i bym mu powiedziała o moich planach ? Dobra, ale później.
Przytuliłam mamę i pocałowałam ją w policzek i szybko zerwałam się z łóżka. Pobiegłam do łazienki, umyłam się i umalowałam. Podeszłam do szafy i wzięłam z niej 
 to tak właśnie to kliknij tu właśnie tak, a do tego założyłam bejsbolówkę. Włosy spięłam w niesfornego koczka. Zeszłam na dół a  na stole już czekał na mnie posiłek. Omlet. Po zjedzeniu założyłam buty i poszłam na przystanek. Tam spotkałam Van. Tak wyglądała nasz rozmowa :
- He... OMG CZY JA SIĘ NIE MYLE, TO JEST !
-Tak
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
- Boże skąd ty ją ? - zapytała Vanessa
-Emm pamiętasz aneczke75,to moja mama xD i ona mi ją kupiła i no wiesz - opowiadałam- ale widzę że bluza już doszła :D 
- Noooo szłitaśna est, boże jak ja się cieszę że spędzimy z nimi tydzień aaaaa 


 Z perspektywy Nessi

Wstałam dziś rano, dzień jak co dzień. Ale lepszy dziś urodziny Gwen ! Poszłam do łazienki umyłam się i umalowałam i założyłam to : tak właśnie to zobacz tu weź kliknij . Powitałam rodzinkę ciepłym hej i usiadłam do stołu, zaraz mama podała mi kanapki z dżemem brzoskwiniowym.Mniam. Spojrzałam na zegarek, o kurcze już trochę późno.
-Pa ja spadam !
-Pa kochanie
I wyszłam, po drodze spotkałam Claudię która o ile się nie mylę miała koszulę Jaya, trochę z niej zwisała ponieważ była strasznie chuda. 
-Hej ! Zjebie - czule ją powitałam
-Hej ! ;3
-Widzę że masz koszulę Jaya
- No, wiesz jak ja się cieszę ! Omg ja chcę już wakacje, ja chcę do Anglii !♥
-No ja też chcę, ale co będę robiła sama przez tydzień z panem Colinem ?
- Ty tam wiesz co ^_^
-Boże zboczona jesteś !
- No, ale co zboczonego jest w graniu w karty !?
-ehh
- Ty pacz, co Gwen ma na sobie !?- zapytała Claudia
- O ile się nie mylę to ubrania ?
- Nie, chodzi mi o bejsbolówkę przecież ktoś ją kupił o_O !
-Nie wiem biegnij i zapytaj !

Z perspektywy Gwen :

- Van, ratuj się, Claudia biegnie !
- AaaaaAaaaa
- Heeeej dzieewczyny ! - pomachała nam olimpijka xD
-Heeeeeeeej młoda xD
Ej !, ale mniejsza o to - powiedziała- Skąd masz tą bejsbolówkę !?
- Też się cieszę że cię widzę, mam ją od mamy która przybrała ostatnio login aneczka75
-Czyli spotkasz się z Nathanem ? 
-No tak, 
- To czemu się nie cieszysz ?
-Ja cieszę się i to bardzo ! Ale jakoś to do mnie jeszcze nie dotarło :D
- Ej przyjechał już auuutobuus, halo ! - krzyknęła Ness
Zaraz byłyśmy w szkole, dostałam bardzo dużo życzeń i jak zawsze siedziałam z dziewczynami i się wygłupiałyśmy. Po szkole poszłyśmy do parku i rozeszłyśmy się w swoją stronę.
Weszłam do domu i przywitałam się z mamą, zdjęłam buty i poszłam na górę. Weszłam na fb i na pocztę. Była tam napisana data "spotkania" i wszystkie szczegóły odnośnie lotu. Poszłam do łazienki wykąpałam się i położyłam do łóżka. Na nogi wzięłam laptop i sprawdzałam różne portale. Na tt aż roiło się od wiadomości na temat " szczęściar które wygrały ". Zamknęłam laptop i zaczęłam grać na fortepianie i śpiewać. Byłam trochę zmęczona więc do uszu wsadziłam słuchawki i puściłam TW i przy ich głosach zasnęłam. 

_________________________________________________________________

Dwa rozdziały jednego dnia, jeeej to dla cb Marta xD ale 4 nie napisze dziś

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz