piątek, 25 stycznia 2013

ROZDZIAŁ VII


- Omg, która jest godzina ? - zapytałam i tym samym uwolniłam się z objęć Natha
- Po 14 - odpowiedziała Ness
- Ech
- Może jesteście zmęczone po locie ? - zapytał Tom
- Tom idioto, jasne że są  -,- - powiedział Max
- Ej i kto tu jest idiotą ? - wkurzył się Tom
- TY ! - odpowiedzieli wszyscy zgodnie
- Foch forever z przytupem i melodyjką -.-
- HAHAHAHAHAHAHAH - każdy zaczął się z niego śmiać
Byłam strasznie zmęczona, z tego co wiem to dziewczyny też. Claudia poprosiła Jaya żeby zawiózł nas do domu, bo chcemy odpocząć. On od razu się zgodził. Po jakimś czasie byłyśmy w domu. Zdjęłam buty, poszłam do pokoju i położyłam się na łóżku. Rozmyślałam o dzisiejszym dniu, zdałam sobie sprawę że nawet nie wzięłam autografu od żadnego z nich ! Nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Obudziłam się następnego dnia oo godzinie 7, spałam prawie 17 godzin o_O. Poszłam do łazienki umyć się i umalować. Chciałam się przebrać w inne ciuchy, bo byłam we wczorajszych, ale zdałam sobie sprawę że się jeszcze nie rozpakowałam. Więc z godzinę mi to zajęło. Wybrałam z szafy to : to o tak, to jest to , ubrałam się tak ponieważ co bardzo dziwne termometr wskazywał 30 stopni :D. Trochę mi się nudziło a dziewczyny jeszcze spały, postanowiłam pozwiedzać dom. Ogarnęłam gdzie jest kuchnia, jadalnia i pokoje dziewczyn, Został tylko jeden korytarz. Szłam nim i otwierałam po kolei drzwi, spiżarka, pralnia kolejna łazienka i natrafiłam na małą salkę. Zauważyłam że składa się z wielu lustr weneckich. Tylko było siebie widać od środka. Na środku stał biały fortepian, ustanawiam to miejsce ulubionym miejscem xD Usiadłam przy instrumencie i zaczęłam grać i śpiewać Titanium Davida Guetty. Miałam nadzieję że nikogo nie obudzę. Skończyłam grać i usłyszałam jak ktoś mi klaszcze, czyli chyba jednak kogoś obudziłam o_O Wyszłam z pomieszczenia i zobaczyłam Nathana o_O x2
- Eeee Hej, co ty tu robisz ?!
- No chciałem ci pokazać miasto przyjechałem, nikt nie odbierał a drzwi były otwarte więc pozwoliłem sobie wejść - uśmiechnął się zniewalająco Nath 
- Jak dużo słyszałeś ?
- ?.. a że piosenkę ? całą.
- Przepraszam
- Niby za co masz świetny głos i świetnie grasz na fortepianie - pochwalił mnie
- Dobra może już pójdziemy ?
Nathan pokazał mi cały Londyn, pokazał swoje ulubione miejsca, zabytki itp. Zrobiliśmy bardzo dużo zdjęć, przez całą drogę wygłupialiśmy się. Okazało się że mamy sporo wspólnego.
- Naaaaaathaaan - zaczęłam - dałbyś mi autograf ?
- Haha jasne - podałam mu notes w którym było wszystko, dosłownie
- Dziękuję :)
- Nie ma za co :D
Późnej oboje zgłodnieliśmy i poszliśmy do fastfooda. Zjadłam hamburgera i wypiłam cole, Nathan wsunął cheesburgera, twistera i popił to colą. Nath odprowadził mnie do domu.
- To co jutro robimy ? - zapytał
- Nie wiem, może coś wymyślisz - uśmiechnęłam się 
Pożegnaliśmy się i weszłam do domu. W salonie czekały dziewczyny.
- Heeej, co tak długo - zdałam sobie sprawę że jest już 23 - I tak właściwie to gdzie byłaś ?
- Hej, byłam z Nathanem na mieście ;3
- Uuu
- A wy gdzieś byłyście z chłopakami ? - zapytałam
- No ja byłam z Tomem w restauracji - odpowiedziała uhachana Vanessa
- Jay zabrał mnie do kina na jakąś komedie, świetnie się bawiłam
- A ja siedziałam w domu i oglądałam maraton horrorów i cii bo się jeszcze nie skończył- powiedziała Ness
Razem oglądałyśmy horrory, chociaż przy niektórych więcej czasu spędziłyśmy na śmianiu niż wgłębianiu się w fabułę filmu. Tak to jest jak ogląda się horror z przyjaciółmi :D. Po godzinie 3.00 poszłam na górę do pokoju. Wykąpałam się i przebrałam się w pidżamkę. Położyłam się na łóżku i włączyłam laptop. Weszłam na tt i zobaczyłam że Nathan do mnie napisał : Heej mam nadzieję że lubisz grać w kręgle. xD
Sprawdziłam jeszcze facebooka. Było tam baaaaaaaaaaardzo dużo zdjęć moich i Natha, Claudii i Jaya i Van z Tomem. Na niektórych bardzo ładnie wyszłam xD. Podpięłam telefon do kompa i przerzuciłam zdjęcia. Wybrałam kilka z nich i wstawiłam na twitta i fb. Po jakimś czasie   zasnęłam.
________________________________________________________________________

Jest krótki ale dupa tam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz